
to cecha bardzo przydatna, szczególnie przy cienkiej włóczce. W wolnych chwilach dziergam łapki , bluzeczka zapowiada się ładnie. Córka jest zadowolona , przymiarka wypadła dobrze.
Na zdjęciu modelka jest bez głowy , nie miała wyjściowego makijażu :)
W mojej głowie rodzą się nowe pomysły robótkowe , ale młodsze córki też mają ochotę na łapki i chyba w najbliższej przyszłości nie wyskoczę z czymś ciekawym. A śmiałam się z Dagmary :)
zalapkujesz sie na amen..ale bardzo efektowne sa te lapy i to ten rodzaju wzoru co wszyscy chca go miec....pozdrawiam ania
OdpowiedzUsuńŚliczne te "łapki" , i kolorek bardzo uroczy.
OdpowiedzUsuńJa się długo chyba do tego nie przmierzę , cierpliwości mi brak , a tam sporo wszystkiego i to na dwie strony.
Pozdrawiam